Brałem udział w trzecim seminarium z Karlem Brunnhölzlem (21-29 kwietnia), które dało nam nowe tematy do kontemplacji. Przede wszystkim po raz kolejny uświadomiło, jak ważne jest studiowanie sutr. Sama praktyka nie wystarcza, ponieważ konceptualny umysł codziennie prowadzi swoją bezustanną paplaninę i podsuwa gotowe schematy, powstałe na podstawie doświadczeń z wielu wcieleń. Jedną z takich nawykowych skłonności jest stałe przypisywanie dwoistości wobec zjawisk i osób. Widzimy rzeczy, jakby były poza umysłem, a to, co pojawia się w naszym umyśle jest zawsze otoczone kamiennym kręgiem „ja i moje”. Rytuały czy wizualizacje jakie wykonujemy przybliżają nas do prawdy, ale jesteśmy z powrotem ściągani w głąb samsary. Mówiąc krótko praktykujący buddysta bez studiowania dharmy będzie niczym amator astronomii z dobrym teleskopem, który nie czyta książek o kosmosie i Układzie Słonecznym - podziwia pierścienie Saturna, ale nic nie wie o ich budowie ani o powstaniu, a Saturn jest dla niego jakąś dziwną kulą rzuconą w przestrzeń (to są uwagi uczestnika seminarium, nie wykładowcy)

Czym jest złudzenie dwoistości, jak powstaje, czym jest istnienie niedwoistości ?

„Tak jak nie ma tam zarówno głębokosci jak i wysokości
W doskonałym obrazie, choć są tam widoczne,
Nigdy nie ma żadnej dwoistosci w żadnym aspekcie
W błędnym wyobrażeniu, choć jest tam postrzegana.”
Rozdział XIII.17 „Praktyka” Aria Maitreja Mahajanasutralamkara

Studiowaliśmy i kontemplowaliśmy wybrane zwrotki. Karl wyjaśniał znaczenie wielu fragmentów tekstu, ponieważ samodzielna próba zrozumienia takiej zwrotki:

„Zamysł powinien być znany jako czworaki
Co do równości, innego znaczenia,
Innego czasu, a także
Myślenia osób” XII.18 "Nauczanie Dharmy" Aria Maitreja Mahajanasutralamkara

będzie niczym próba strącenia z nieba kijem Księżyca w pełni.

Wielka inteligencja wykładowcy, poczucie humoru - a z drugiej strony zainteresowanie słuchaczy dharmą, zadawanie pytań, „przeszkadzanie” w trakcie wykładów, stworzyło niesamowitą atmosferę filozoficznej debaty o przekraczaniu własnych granic
i naturze umysłu, której nie można znaleźć, ani opisać konceptualnym umysłem. Jednak to właśnie konceptualny umysł jest zaciekawiony i próbuje dotrzeć do źródła, do swojego prawdziwego domu.

Osoba studiująca